HUMOR

Patrzysz na archiwalną wersję tematu "HUMOR" z forum www.fsoptk.pl/forum2/



Strona 1 z 111, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11


Piotrek_ - 2003-12-31, 23:03
Wrzucajcie tu linki do filmów, zdjęcia i kawały



mati_lecha#332 - 2004-01-06, 00:27
Pewnego dnia Adam Michnik zaczął się tak jąkać , że udusił się i umarł.
Idzie do Nieba , puka do bram , otwiera mu św.Piotr. Wchodzą i Adam widzi , że
wszędzie wiszą zegary , które jednak pokazują różne godziny.
Pyta się św.Piotra o co chodzi.
- Aaa , każdy człowiek przy urodzeniu dostaje zegar ustawiony na godzinę 12:00 i z
każdym kłamstwem wskazówka przesuwa się o godzinę. Tutaj na przykład jest
zegar Matki Teresy , ktory pokazuje godz. 12 , co znaczy , że zawsze mówiła prawdę.
- Ooo, to ciekawe. A gdzie jest zegar Rywina?
- Rywina? W moim gabinecie. Używam go jako wentylatora.


Bardos#779 - 2004-01-07, 08:44
Na skrzyżowaniu stoi niewidomy z psem przewodnikiem. Zapala się
czerwone światło dla pieszych i w tym momencie pies ciągnie
faceta na jezdnię. Rozlega się przeraŹliwy pisk hamulców, lecą
joby, no ale jakoś wszystkim udało się wyhamować i niewidomy cały
i zdrowy przeszedł przez jezdnię. Zatrzymał się na chwilę,
poszperał po kieszeniach, znalazł jakieś ciastko i częstuje psa.
Facet, który z boku obserwował całe zajście, podchodzi i zagaja:
- Panie! Ten pies prawie pana zabił, a pan jeszcze go ciastkiem
nagradzasz!?
- Ee... nie, chcę tylko sprawdzić gdzie on ma łeb, żeby go kopnąć
w dupe!


Bolo - 2004-01-07, 15:56
Nie pamietam czy sciagnalem to z innego forum czy co...ale wkleje...

Wykaz pieśni, które należy podłączyć do szybkościomierza, by się automatycznie włączały przy jeŹdzie na odpowiednich prędkościach:
90 km/h - "Oto jest dzień"
110 km/h - "Cóż Ci Jezu damy"
120 km/h - "Liczę na Ciebie Ojcze"
130 km/h - "Panie, przebacz nam"
140 km/h - "Zbliżam się w pokorze"
150 km/h - "Być bliżej Ciebie chcę"
160 km/h - "U drzwi Twoich stoję, Panie"
170 km/h - "Pan Jezus już się zbliża"
180 km/h - "Jezus jest tu"
200 km/h - "Witam Cię, witam"
Z życzeniami, byśmy w tym Adwencie jak najszybciej zbliżali się do Pana Jezusa
Ojciec Rydzyk

Aaaaa i jesli kogos razi ten tekst niech mi napisze na PRI-va a ja go wyrzuce...



Wafel - 2004-01-07, 21:02
Pod koniec lat siedemdziesiątych (historia AUTENTYCZNA) na Bramie Portowej nowy FIAT 125p kierowany przez kobietę,która prowadziła, jakby nie wiedziała,co to jest prawo jazdy nie mogła ruszyć z czerwonego światła. Akurat milicyjna nyska stała niedaleko i z głośników zaczął wydobywać się oficjalny i urzędowy ton: -Obywatelko,proszę wcisnąć sprzęgło, czyli pierwszy pedał nożny z lewej,następnie ciągle trzymając wciśnięte sprzęgło,czyli pierwszy pedał nożny z lewej chwycić ręką prawą za gałkę skrzyni biegów,ciągnąc ją do siebie a następnie popchnąć do przodu,a po wrzuceniu biegu objawiającego się zaskoczeniem dŹwigni we właściwej pozycji nacisnąć pedał gazu czyli pierwszy pedał nożny z prawej i powoli zwiększając na niego nacisk równocześnie powoli puszczając sprzęgło,czyli pierwszy pedał nożny z lewej aż do momentu ruszenia samochodu. Po kilku nieskutecznych próbach z gasnącym silnikiem i
samochodem podrywanym to w przód,to w tył babinka w końcu uderzyła w stojące za nią auto. Wówczas z głośników wydobył się okrzyk:
- Ku r w.a,mówiłem Ci,że ta głupia p i.zd.a p rzyp,ie,rdo,li w tę skarpetę!


Wafel - 2004-01-07, 21:04
Gościowi zwiało z dachu w czasie wichury blachę z domu. Zabrał ja do blacharza samochodowego co by ten ją naprostował. Majstra nie było więc zostawił blache i numer tel. pracownikom.
Odbiera wieczorem telefon:
-panie to pan mi ta kupe złomu zostawił?
-tak to ja, a co nic się z tym nie da zrobić?
-nie wiem jak pan to zrobił ale za jakiś tydzień powinien już jeŹdzić.

Jak Kaczor Donald może mieć Siostrzeńców skoro nie ma braci ani sióstr?
Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?

Po co kamikadze zakładają kask?
Skąd wziął się pomysł sterylizowania igły służącej do podania śmiertelnego
zastrzyku skazanemu na śmierć?
Dlaczego we współczesnym świecie nawet zera, żeby coś znaczyć muszą być po
prawej stronie?
Dlaczego nie ma karmy dla kotów na bazie myszy?

Przychodzi sekretarka do szefa i mówi
-mam dla pana 2 wiadomości:
-zła jest taka że wyrzucają pana z pracy
-a dobra to ta że będziemy mieli dziecko


Wafel - 2004-01-07, 21:05
10 dowodów, że komputer jest mężczyzną:
1. Czy widziałeś kiedyś, żeby komputer robił sobie sam cos do jedzenia?
2. Pod efektowną, wielką obudową jest głównie pustka, gorące powietrze i nieco brudu.
3. Nie robi nic, póki nie pokażesz mu jak.
4. Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz jak ma coś zrobić, tym wolniej to robi.
5. Gdy tylko na chwilkę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności, lub zasypia.
6. Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz...
7. Gdy rzeczy idą Źle, on jest równie z siebie zadowolony jak zawsze.
8. Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy.
9. Potrafi genialnie udawać idiotę.
10. Najważniejszą dla niego jest możliwie wysoka liczba przy procesorze i wielkość jego twardziela.


Kowall#863 - 2004-01-08, 07:49
Wchodzi mysz do baru cichcem, siada przy ladzie i pyta zciszonym głosem barmana:
- barman, jest kot?
Barman też zciszonym głosem odpowiada:
- jest ale śpi.
Na to mysz
- to dawaj setkę i spadam.
Za parę minut sytuacja się powtarza, ale po wypiciu 2-giej setki mysz podniesionym głosem mówi do barmana:
- Barman, daj mi trzecią setkę i budŹ kota!


Piotrek_ - 2004-01-08, 19:37
PRZEPIS NA CIASTO
SKLADNIKI
- 2 śmiejące się oczka,
- 2 zgrabne nóżki,
- 2 kochane raczki,
- 2 twarde kontenerki z mlekiem,
- 2 jajka,
- 1 wyścielaną futerkiem miska do mieszania,
- 1 twardy banan.

SPOSÓB PRZYRZADZENIA:
1. Spójrz głęboko w śmiejące się oczka.
2. Rozdziel ostrożnie dwie zgrabne nóżki dwiema kochanymi raczkami.
3. Ściskaj i masuj kontenerki z mlekiem bardzo delikatnie, aż wyścielana futerkiem miska do mieszania będzie dobrze natłuszczona sprawdzaj w regularnych odstępach czasu palcem.
4. Delikatnie dodawaj twardego banana do miski, pracując nim w przód i w tył a także na boki, aż do ubicia piany (dla lepszych rezultatów wyrabiaj w tym czasie kontenerki z mlekiem).
5. Gdy temperatura wzrośnie, wsuń banana głęboko do miski i nakryj jajami (pozwól, aby wszystko przesiąkło - byle nie przez cala noc).
6. Ciasto będzie gotowe, gdy banan stanie się całkiem miękki.
7. Powtarzaj kroki od 3 do 5 lub zmieniaj miski do mieszania.

UWAGA
Jeśli pieczesz w nieznanej kuchni wyczyść dokładnie przybory kuchenne
przed i po użyciu.
Nie wylizuj miski do mieszania po użyciu.
Jeśli ciasto zbyt urośnie, ulotnij się z miasta.


spajk - 2004-01-09, 16:54
- tatusiu, czemu owijasz chomika plastrem?
- żeby sie nie rozpadł jak go bedę pierodlił


ajk#1212 - 2004-01-14, 19:06
PAN TADEUSZ" - XIV księga

Natenczas na dziedziniec "Polonez" się wtoczył.
stanął. Prychnął. Zafukał. Pod dwór się potoczył.
Wysiadł z niego pan młody. Każda polska dusza
Domyśla się, że chodzi tu o Tadeusza.
Teraz zamknął swe cudo, poklepał dwa razy,
Już do domu miał ruszać, gdy nadszedł Gerwazy
Wraz z piękną Telimeną, Hrabią, Podkomorzym,
Który spojrzał, wóz zoczył i jak gdyby ożył.
- Duże toto! Wymaga w prowadzeniu wprawy -
Rzekł i spytał niezręcznie: - Grat prosto z naprawy?
- Ehę! jęknął Tadeusz nieco rozeŹlony.
- Skrzynię biegów zmieniłem, dwie felgi, opony
I podłogę co nieco zniszczoną przez deszcze...
Spojrzał w niebo i dodał: - A Bóg wie, co jeszcze...
- I ja wiem! - Telimena bąknęła zmieszana.
- Założę się, że nowe: przeguby, membrana...-
Urwała, bo Protazy zbliżył się w ukłonach
I rzekł z lekkim podziwem: - O, pani szkolona!
- Tak! - na to Telimena. - Kiedyś w Petersburku
Dostałam "Prawo Jazdy". Mam je gdzieś... tam... w biurku...
To prawda. Miała takież (z maleńką notatką,
Że jeŹdzić jej nie wolno, jeśli już to taczką).
- To przejedŹ-że się aśćka! poprosił Gerwazy.

Nie trzeba tyło damie powtarzać dwa razy;
Zbliżyła się do wozu nieznacznie pobladła,
Otworzyła drzwi śmiało i z rozmachem siadła.
Już myślano, że będzie zapuszczał motory,
Lecz rozległ się dŹwięk inny - trzeszczały motory,
- Popchnijcie! - zawołała. - Znów nici z silnika!
Popchnęli z całej siły; Hrabia się potykał,
Głośno jęknął: "O Jezu!". Podkomorzy stary
Zostawił jeden trzewik na dnie jakiejś szpary,
Gerwazy, ból w korzonkach czujący od roku,
Też nie został się z tyłu - dotrzymywał kroku.

Minęły dwie minuty, potem pięć minęło,
Pchali jeszcze przez chwilę. Nagle coś rąbnęło;
Rozsypały się szyby, odpadły dwa koła
I rozległ się krzyk dziki: - Panowie! Stodoła!
Za póŹno.
Hrabia zmęczony przycupnął na kole
I rzekł z gorzką ironią: - Jesteśmy w stodole!
Po czym doda